Wracasz do domu i po raz piąty sprawdzasz, czy drzwi są zamknięte. Myjesz ręce, aż skóra piecze. Natrętna myśl wraca, choć wiesz, że jest absurdalna. Tak wygląda OCD, czyli zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne, dawniej nazywane nerwicą natręctw.
To nie kwestia charakteru ani pedanterii. To zaburzenie, które w klasyfikacji ICD-11 ma kod 6B20 i dobrze poddaje się leczeniu.
Najpierw uwaga na słowo „obsesja”. W mowie potocznej znaczy tyle, co silne zauroczenie, obsesyjne dążenie do sukcesu czy perfekcjonizm — stąd film czy serial pod takim tytułem. Jeśli szukasz informacji o obsesji w tym szerszym sensie, przeczytaj: Czym jest obsesja i jakie są jej objawy?. W psychiatrii obsesja to natrętna myśl, której nie chcesz i która budzi lęk. Od tej różnicy zaczyna się cała reszta tego artykułu.
Puławska 12/lok. 10, V. piętro, 02-566 Warszawa
Bonarka 11, 30-415 Kraków / Aleja Pokoju 29B/21, 31-564 Kraków
ul. 3 Maja 13/6, 40-096 Katowice III piętro
ul. Jana Sobieskiego 29, 81-781 Sopot
Konsultacja i terapia przez internet
OCD to zaburzenie psychiczne z grupy zaburzeń lękowych. Opiera się na dwóch filarach: obsesjach i kompulsjach. Obsesje to nawracające, niechciane myśli, obrazy lub impulsy, które wywołują silny lęk. Kompulsje to przymusowe czynności i rytuały, które mają ten lęk zbić. Zaburzenie dotyka około 1-3% populacji, a pierwsze objawy często pojawiają się już w dzieciństwie lub wczesnej dorosłości.
Dlaczego tak trudno z tego wyjść? Bo OCD napędza się samo. Pojawia się obsesja – myśl „mam brudne ręce”. Rośnie lęk, więc żeby go zbić, myjesz ręce i wykonujesz kompulsję. Przychodzi ulga, ale tylko na chwilę.
Twój mózg zapamiętuje, że rytuał „pomógł”, więc następnym razem sięga po niego szybciej. Koło się zamyka i zaciska.
Jakie natrętne myśli wracają najczęściej? Lęk przed brudem i zarazkami, potrzeba symetrii i porządku, agresywne lub zakazane myśli. Dochodzą uporczywe wątpliwości w stylu „czy na pewno zakręciłem gaz?”. Zwykle wiesz, że są nieracjonalne; fachowo mówimy, że są ego-dystoniczne. To ich jednak nie osłabia.
Do najczęstszych rytuałów należą wielokrotne mycie i czyszczenie, sprawdzanie zamków, kurków i włączników, liczenie, układanie przedmiotów „na równo”, powtarzanie i gromadzenie. Część kompulsji jest ukryta – rozgrywa się w głowie, jako powtarzane słowa czy modlitwy.
Na początku rytuały zajmują kilka minut dziennie, ale z czasem potrafią pochłaniać godziny i rządzić całym planem dnia. Sygnał ostrzegawczy? Wtedy, gdy „muszę to zrobić” wygrywa z „chcę” i koliduje z pracą, nauką albo relacjami.
Z zewnątrz widać powtarzalne rytuały, unikanie pewnych sytuacji i prośby o zapewnienia – „powiedz, że wszystko w porządku”. Wiele osób ukrywa objawy latami, bo się ich wstydzi.
To dlatego OCD bywa rozpoznawane późno, choć cierpienie trwa od dawna.
Nie ma jednej przyczyny, bo składają się na nią czynniki biologiczne, genetyczne i psychologiczne. Po stronie biologii liczy się serotonina oraz praca obwodów korowo-prążkowiowo-wzgórzowych w mózgu. Skłonność do OCD bywa dziedziczna.
U części dzieci objawy pojawiają się po infekcji paciorkowcowej. To tak zwany PANDAS. Sam stres nie wywołuje OCD, ale potrafi nasilić objawy.
„Nerwica natręctw” to dawna nazwa OCD. Mówimy o dokładnie tej samej chorobie. Czym innym jest osobowość anankastyczna, czyli OCPD. W OCD natrętne myśli są niechciane i budzą lęk. W osobowości anankastycznej perfekcjonizm i kontrola są wpisane w charakter, a człowiek uważa je za słuszne. To rozróżnienie zmienia sposób leczenia.
Rozpoznanie stawia psychiatra lub psycholog na podstawie kryteriów ICD-11 albo DSM-5 i wywiadu. Nasilenie objawów mierzy skala Y-BOCS (Yale-Brown Obsessive Compulsive Scale). A testy z internetu? Są przesiewowe. Podpowiedzą, czy warto umówić wizytę, lecz diagnozy nie zastąpią.
Dobra wiadomość: OCD dobrze reaguje na leczenie. Metodą pierwszego wyboru jest terapia poznawczo-behawioralna, a jej najskuteczniejsza technika to ekspozycja z powstrzymaniem reakcji (ERP). Uczysz się w niej oswajać lęk bez wykonywania rytuału, dzięki czemu błędne koło słabnie. Przy nasilonych objawach psychiatra dołącza leki z grupy SSRI, często w wyższych dawkach niż w depresji, na przykład fluoksetynę, sertralinę czy fluwoksaminę. W opornych przypadkach stosuje się klomipraminę.
Terapii nie zastąpisz sam, ale kilka rzeczy pomaga. Nie walcz z myślą na siłę; im mocniej ją odpychasz, tym głośniej wraca. Odraczaj rytuał, zamiast wykonywać go od razu. Dbaj o sen i ruch, bo zmęczenie nasila natręctwa. I nie zostawaj z tym sam – wsparcie bliskich oraz specjalisty skraca drogę do poprawy.
Jeśli natrętne myśli pojawiają się u Ciebie sporadycznie i nie towarzyszą im kompulsywne rytuały, mogą to być zwykłe natrętne myśli, których doświadcza większość ludzi — sprawdź konkretne techniki radzenia sobie z nimi w artykule: Natrętne myśli – 5 technik, jak sobie z nimi radzić.
To obsesje, czyli natrętne myśli budzące lęk – brud, symetria, zakazane myśli, wątpliwości. Do tego kompulsje, czyli rytuały mające ten lęk zredukować: mycie, sprawdzanie, liczenie, układanie.
Powtarza rytuały, unika sytuacji wyzwalających lęk i szuka zapewnień, a przy tym często ukrywa objawy, bo się ich wstydzi.
OCD to zaburzenie psychiczne ujęte w ICD-11 (kod 6B20) i DSM-5. Dobrze poddaje się leczeniu, zwłaszcza terapii ERP.
Zwróć uwagę, gdy natrętne myśli i przymusowe rytuały zaczynają zajmować coraz więcej czasu i kolidują z codziennym życiem. To moment na konsultację ze specjalistą.