Godziny przed lustrem. Poprawianie fryzury po raz dziesiąty. Rezygnacja ze spotkania, bo „dziś wyglądam koszmarnie”, choć bliscy nie widzą żadnego problemu. Tak wygląda dysmorfofobia, zaburzenie psychiczne, w którym drobny albo wyimaginowany defekt urody urasta do rozmiarów katastrofy. Współcześnie nazywa się je cielesnym zaburzeniem dysmorficznym, po angielsku body dysmorphic disorder (BDD), i zalicza do kręgu zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych.
To nie próżność ani „szukanie komplementów”. Osoba z BDD naprawdę cierpi, a jej mózg wyolbrzymia szczegół, którego inni często w ogóle nie zauważają. W klasyfikacji ICD-11 zaburzenie ma kod 6B21. Szacuje się, że dotyczy około 1-2% populacji, najczęściej nastolatków i młodych dorosłych, przy czym kobiety i mężczyzn dotyka podobnie często.
Objawy dysmorfofobii – po czym ją rozpoznać?
Sercem zaburzenia jest obsesyjne zaabsorbowanie wyglądem. Najczęściej dotyczy twarzy, skóry, nosa, włosów albo sylwetki, choć „wadą” może stać się dowolny element ciała. Wokół tej obsesji narastają kompulsje: wielogodzinne wpatrywanie się w lustro albo przeciwnie, jego unikanie, dopytywanie bliskich „czy dobrze wyglądam?”, kamuflowanie defektu makijażem lub ubraniem, ciągłe porównywanie się z innymi i skubanie skóry. Dochodzi do tego unikanie – rezygnacja ze zdjęć, spotkań, a czasem wychodzenia z domu. Objawy pochłaniają wiele godzin dziennie i realnie utrudniają naukę, pracę oraz relacje.
Bigoreksja, czyli dysmorfia mięśniowa
Szczególną odmianą BDD jest bigoreksja, nazywana też dysmorfią mięśniową. Dotyczy głównie mężczyzn, którzy mimo wyraźnie umięśnionej sylwetki są przekonani, że są „za mali” i niewystarczająco umięśnieni. Prowadzi to do wyczerpujących treningów, restrykcyjnych diet, a niekiedy sięgania po sterydy. Mechanizm jest ten sam co w klasycznej dysmorfofobii – zniekształcony obraz własnego ciała, który nijak nie odpowiada rzeczywistości.
Skąd się bierze dysmorfofobia? Przyczyny
Jak w większości zaburzeń, nie ma jednej przyczyny. Rolę grają czynniki biologiczne, zwłaszcza zaburzona gospodarka serotoniny, oraz skłonności rodzinne. Do tego dochodzą cechy osobowości, takie jak perfekcjonizm i wysoka wrażliwość na ocenę, a także trudne doświadczenia: krytyka wyglądu, przemoc rówieśnicza czy hejt. Ogromną presję dokłada kultura obrazu – filtry, wyretuszowane zdjęcia i media społecznościowe, w których łatwo porównać się z zupełnie nierealnym ideałem.
Dysmorfofobia a inne zaburzenia
BDD bywa mylona z zaburzeniami odżywiania, bo w obu chodzi o obraz ciała. Różnica leży w ognisku uwagi: w anoreksji czy bulimii liczy się głównie waga i jedzenie, a w dysmorfofobii konkretny defekt wyglądu. Zaburzenie blisko sąsiaduje z OCD (zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi), często idzie w parze z depresją i lękiem. Jedną rzecz trzeba podkreślić z całą mocą: dysmorfofobia wiąże się z podwyższonym ryzykiem myśli i prób samobójczych, dlatego nigdy nie należy jej bagatelizować.
Leczenie dysmorfofobii
Dobra wiadomość jest taka, że dysmorfofobię można skutecznie leczyć. Operacje plastyczne nie są jednak odpowiedzią – zwykle nie przynoszą ulgi, a bywa, że pogłębiają problem, bo defekt „przenosi się” na kolejny fragment ciała. Metodą pierwszego wyboru jest psychoterapia poznawczo-behawioralna, skupiona na zmianie zniekształconego obrazu ciała i ograniczaniu rytuałów sprawdzania. Przy nasilonych objawach psychiatra dołącza leki z grupy SSRI, często w wyższych dawkach niż w depresji.
A jeśli pojawiają się myśli o samookaleczeniu lub samobójstwie, potrzebna jest pilna pomoc. Przy bezpośrednim zagrożeniu życia zadzwoń pod 112. Całodobowe wsparcie oferuje telefon zaufania 116 123 dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym, a dodatkowo dostępne jest wsparcie pod numerem 800 70 2222 – Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym.
Najczęściej zadawane pytania
Co to jest zaburzenie dysmorficzne?
To cielesne zaburzenie dysmorficzne (BDD), dawniej zwane dysmorfofobią. Polega na obsesyjnym skupieniu na drobnym lub wyimaginowanym defekcie wyglądu, które wywołuje silny lęk i cierpienie.
Jak wyleczyć dysmorfofobię?
Podstawą jest terapia poznawczo-behawioralna, w razie potrzeby wsparta lekami z grupy SSRI. Operacje plastyczne nie rozwiązują problemu, dlatego nie są zalecane jako droga wyjścia.
Jakie są objawy dysmorfofobii twarzy?
Ciągłe sprawdzanie odbicia, poprawianie i kamuflowanie rzekomej wady nosa, skóry czy rysów, unikanie zdjęć oraz uporczywe dopytywanie bliskich o wygląd.
Czy dysmorfofobia może współwystępować z autyzmem?
Tak, może pojawiać się razem z innymi zaburzeniami, w tym ze spektrum autyzmu, a także z OCD, depresją i lękiem. Trafną diagnozę stawia specjalista.