BAJKOTERAPIA, czyli Bajki Pomagajki - MentalPath.pl

Dzieci, tak jak osoby dorosłe, przeżywają najróżniejsze emocje oraz sytuacje dla nich niezrozumiałe czy nawet traumatyczne.

Często zadają tzw. trudne pytania, czyli takie, które potrafią osoby dorosłe wprawić w osłupienie, napawać lękiem, złościć, zawstydzać czy nawet obrzydzać.

W takich sytuacjach dorośli nie wiedzą czy lub jak rozmawiać z dziećmi na trudne tematy i odpowiadać na trudne pytania, które tak licznie padają z ust maluchów.

I właśnie w omawianiu trudnych tematów z pomocą przychodzi bajkoterapia, którą wykorzystują do pracy z dziećmi pedagodzy i psycholodzy, ale mogą z powodzeniem stosować także rodzice i opiekunowie.

Bajkoterapia pozwala w przystępny, obrazowy i delikatny sposób objaśniać dziecku otaczającą̨ je rzeczywistość́ oraz problemy, z jakimi się̨ stykają.

Bajkoterapia dostarcza dziecku wiedzy, wskazuje pozytywne wzorce zachowań oraz pokazuje wachlarz sposobów reagowania, myślenia i działania. Metoda ta jest również doskonałym sposobem na udzielnie odpowiedzi na trudnie pytania najmłodszych.

Podział bajek prezentuje się następująco:

psychoedukacyjne — bajki te mają objaśnić dziecku świat, pokazać sytuacje, w których będzie niedługo uczestniczyć́ (na przykład rozwód rodziców, zaplanowany pobyt w szpitalu). Kiedy przerobiona w bajce sytuacja zdarzy się już w życiu dziecka, nie będzie dla niego szokiem, zupełnie nieznanym obszarem. Dziecko bowiem będzie już miało zasoby i będzie znało rozwiązania, aby sobie poradzić. Bajki takie mogą nawet zapobiec rozwojowi zaburzeń lękowych u dziecka po doświadczeniu bardzo trudnych chwil. Ale mogą również posłużyć do przekazywania wartości rodzinnych, moralnych czy religijnych. Przykładem jest bajka o symbolach narodowych, którą przygotował Instytut Pamięci Narodowej — można obejrzeć ją tutaj: https://www. youtube.com/watch?v=xQk8p7XY23A.

psychoterapeutyczne — głównym zadaniem takich bajek jest obniżenie lęku dziecka. Bohater zmaga się z problemami podobnymi do problemów dziecka, przeżywa podobne emocje i lęki. Bajki takie zawsze się dobrze kończą i dostarczają dziecku wzorców postępowania oraz wyjaśniają związki przyczynowo-skutkowe między zdarzeniami a odczuwanymi emocjami.

relaksacyjne — ich zadaniem jest odprężenie i wyciszenie dziecka. Tego rodzaju bajki pobudzają̨ wyobraźnię oraz rozwijają umiejętność wizualizacji. Ich fabuła jest osadzona w miejscu dobrze dziecku znanym, spokojnym i bezpiecznym. Bohater bajki, a za jego pośrednictwem i dziecko, doświadcza wszystkimi zmysłami miejsca, w którym przebywa — czuje, widzi, słyszy. Celem tych bajek jest wprowadzenie dziecka w stan relaksu. Lęki i zmartwienia odchodzą wówczas na dalszy plan.

Dobrze skonstruowana i dopasowana bajka jest w stanie obniżyć dziecięcy lęk, zbudować pozytywne emocje, wskazać sposoby poradzenia sobie z napotkanymi problemami. Za pomocą odpowiednich bajek czy też baśni rodzic może przygotować dziecko na nowe sytuacje życiowe: pójście do przedszkola, pierwszą wizytę u stomatologa czy też pojawienie się rodzeństwa.

Poprzez bajki dziecko ma możliwość przebycia z bohaterem całej drogi prowadzącej do wyjścia z trudnej sytuacji. Zazwyczaj bohaterami bajek terapeutycznych są małe zwierzątka, dzieci lub zabawki, z którymi czytelnik (słuchacz) może się identyfikować.

Dobrze dobrana bajka terapeutyczna czy psychoedukacyjna pomoże malcowi uwolnić nagromadzone emocje, np.:

  • lęk,
  • złość,
  • zazdrość,
  • niepewność,
  • odreagować wszelkiego rodzaju napięcia psychiczne.

Funkcje bajkoterapii

  • pomaga dziecku zrozumieć odczuwane emocje,
  • umożliwia dziecku samodzielne „przepracowanie” trudnej sytuacji, w której się znalazło,
  • pomaga zapoznać się z nowymi wzorcami myślenia i działania,
  • porządkuje dziecięcy świat,
  • daje wsparcie dzięki identyfikacji dziecka z bohaterem bajki,
  • redukuje poziom odczuwanego lęku,
  • wzmacnia poczucie własnej wartości,
  • uczy pozytywnego myślenia,
  • rozwija wyobraźnię i inteligencję,
  • wycisza dziecko, zmniejsza ilość problemów emocjonalnych,
  • rozwija empatię,
  • pozwala dziecku na lepsze zrozumienie siebie, co z kolei ułatwia lepsze zrozumienie innych.

Rodzic pisze bajkę

A może by tak pokusić się o samodzielne przygotowanie bajki psychoedukacyjnej dla swojej pociechy? Bajka „szyta na miarę” optymalnie uwzględni zainteresowania i preferencje naszego dziecka. To my, rodzice, wiemy, co w jego duszy gra i potrafimy wskazać, jacy bohaterowie bajki będą mu bliscy (energiczna i wszędobylska wiewiórka, czy raczej spokojny i nieśmiały borsuk) oraz w jakim otoczeniu powinna się dziać akcja (góry, morze, jezioro, las).

To nie jest arcytrudne zadanie. Wystarczą dobre chęci, szczypta kreatywności, odrobina wyobraźni i trzymanie się poniższych zasad. Oto najważniejsze wytyczne, jakimi należy się kierować na etapie tworzenia bajki psychoedukacyjnej:

Trzeba dopasować treści do wieku, potrzeb i specyfiki dziecka. W bajce czytanej dziewczynce bohaterką powinna być dziewczynka o podobnych cechach, wyglądzie i doświadczeniu. Chodzi o to, by dziecko identyfikowało się z bohaterem bajki.

Bajka dla najmłodszych nie powinna być długa (na maksymalnie 5 – 10 minut czytania). W razie potrzeby można ją podzielić na kilka części.

Bajka powinna nazywać różne trudne emocje i pokazywać dziecku pozytywne zakończenia.

Bajka nie ma pouczać i nachalnie moralizować.

W bajce adresowanej do najmłodszych poniżej 6. roku życia bohaterami powinny być zwierzęta, a powyżej 6 lat — ludzie.

W bajce powinna być krótka, prosta narracja.

  • bajka ma być pisana w trzeciej osobie,
  • bajka ma pokazywać świat widziany oczami dziecka,
  • występująca w bajce magia nie może rozwiązywać problemów dzieci,
  • w bajce powinien być wyraźnie zarysowany problem i element napięcia,
  • zakończenie musi być zawsze pozytywne,
  • zakończenie musi być jak najbardziej realne, tzn. dobrego zakończenia nie wyczarowuje wróżka, lecz to sam główny bohater znajduje rozwiązania.

Bajki psychoterapeutyczne i psychoedukacyjne mogą stać się ważnym elementem w samorozwoju dziecka. Poprzez pobudzanie wyobraźni i ciekawości dziecka o wiele bardziej oddziałują na zmianę jego postaw oraz kształtowanie moralności niż zwykła rozmowa. Ukierunkowują dziecko na działanie i pomagają zmierzyć się z konkretnym problemem w realnym świecie. Siegajmy po zasoby bajkoterapii, gdy chcemy sprawić, by nasza pociecha uwierzyła w siebie, obniżyła stres czy też się wyciszyła.

Pamiętajmy przy tym, że jeśli niepokoi nas zachowanie dziecka (lęki, zachowania agresywne, wycofanie, problemy ze snem itp.), warto skonsultować się z psychoterapeutą, bądź psychologiem. Bajkoterapia może stanowić tu jedynie element wspierający.

Przykładowa bajka dla dziecka w rozwodzie:

„Rodzice Maurycego przestają się kochać” — bajka poruszająca temat rozwodu.

Nie tak dawno temu, na obrzeżach miasta (nazwa Waszego miasta) żyła mała wiewióreczka, która miała na imię Maurycy (jeżeli masz córkę, to imię żeńskie). Maurycy miał 5 lat, mieszkał w dziupli na wysokim drzewie razem z mamą i tatą oraz ulubioną zabawką – ludzikiem zrobionym z jesiennych kasztanów. Maurycy uwielbiał bawić się w berka z innymi wiewiórkami, układać wieże z klocków, bawić się piłką i jeździć małymi resorakami. Maurycy miał też 2 babcie i dziadka. Mieszkali oni w innym lesie. Wiewiórka Maurycy często jeździł do nich w odwiedziny, a czasami zostawał u nich na noc, a rodzice w tym czasie wracali do domu, żeby następnego dnia wrócić po Maurycego.

Maurycy bardzo kochał swoich rodziców i dziadków. A najbardziej lubił, kiedy wszyscy razem spędzali wspólnie czas, np. kiedy grali w gry planszowe. Wiewióreczka uwielbiała także chodzić z rodzicami na wycieczki do lasu. Rodzice uczyli wtedy synka nazw kwiatów i szukali mrówek. Patrzyli, jak budują one swoje mrowiska. Tata Wiewiórka znał nazwy wszystkich drzew w lesie, a mama wiedziała jak nazywa się każdy ptak! Podczas takich wycieczek było dużo śmiechu, przytulania, a na końcu wszyscy urządzali sobie piknik na polanie. Tata z Maurycym rozkładał wielki koc w niebiesko-czerwoną kratę, a mama wyciągała z koszyczka same smakołyki. Pyszne kanapki z truskawkową marmoladą, pachnące ciasto jagodowe i ulubiony przysmak Maurycego – orzechy polane kolorowym lukrem! Kiedy wszyscy mieli pełne brzuszki, kładli się na plecach i patrzyli w chmury. Próbowali odgadywać, jakie kształty przypominają im płynące białe obłoki. Mama zazwyczaj widziała kształty ptaszków i biedronek, a Maurycy z tatą widzieli smoki, rycerzy i groźne tygrysy! Po takich spacerach mała wiewióreczka zasypiała bardzo szybko w swoim łóżeczku i śniła piękne sny.

Niestety w pewnym momencie cudowne spacery skończyły się. Kiedy Maurycy z rodzicami wychodzili na spacer do lasu nie bawili się już tak dobrze. Właściwie, to nie bawili się wcale. Na każdym spacerze rodzice Maurycego zaczynali się kłócić. A z każdym tygodniem kłócili się coraz dłużej i coraz głośniej. Kłócili się o to, w którą stronę mają iść. Kłócili się o to, czy Maurycy powinien założyć szalik, czy nie. I kiedy kończyli się kłócić mama wiewiórka często zaczynała płakać, a tata zaciskał ze złości usta i dalej spacerowali w milczeniu. Maurycy bardzo nie lubił, kiedy rodzice się kłócili. Bardzo się wtedy bał. Bał się i martwił o mamę, kiedy ta płakała. Bał się też złości taty. Po pewnym czasie Maurycy zaczął się bać wychodzić na spacery.

Niestety kłótnie rodziców przeniosły się także do domu. Zdarzało się tak, że kiedy Maurycy wracał z przedszkola widział zaczerwienione oczy mamy, jakby dopiero skończyła płakać. Tata Maurycego coraz częściej zamykał się w pokoju i pracował na komputerze, a mama ze smutkiem patrzyła w okno.

Maurycy nie wiedział, co się dzieje. Był smutny i bardzo tęsknił do wspólnych zabaw z rodzicami i szczerego śmiechu.

Nadeszła jesień, a na dworze zrobiło się zimno. Maurycy bawił się w pokoju swoim kasztanowym ludzikiem, kiedy do drzwi jego pokoju ktoś zapukał. To mama i tata. Weszli razem i lekko uśmiechnęli się do Maurycego. Mała wiewióreczka pomyślała, że może będzie jak dawniej i razem pograją w jakąś grę!

Ale tak się nie stało. Rodzice usiedli na dywanie koło Maurycego, mama przytuliła synka, a tata wziął za rękę. Maurycy uwielbiał czuć ciepło ciała swoich rodziców.

Wtedy tata powiedział:

-Synku, musimy porozmawiać z Tobą o czymś bardzo ważnym.

Maurycy nie miał pojęcia, o czym chcą rozmawiać z nim rodzice, ale czuł że jest zdenerwowany i chyba wcale nie ma ochoty na tę rozmowę. Wtedy mama odezwała się bardzo spokojnym głosem:

-Kochanie, od pewnego czasu, jak sam widzisz, ja i tata bardzo się kłócimy. Po takich kłótniach wszyscy są smutni, a ja czasami płaczę.

-To przestańcie się kłócić! – krzyknął nagle ze złością Maurycy.

-Widzisz synu – powiedział spokojnie tata – to nie zawsze jest takie proste. Czasami zdarza się tak, że dorosłe wiewiórki, które kiedyś się pokochały i wzięły ze sobą ślub, po pewnym czasie przestają się kochać. A kiedy przestają się kochać, a żyją w jednym domu, to bardzo się wtedy kłócą. Tak się wydarzyło pomiędzy mną i twoją mamą. Od pewnego czasu nie kochamy siebie tak jak kiedyś i nie możemy już dłużej razem mieszkać.

Do oczu Maurycego napłynęły łzy. W ogóle nie rozumiał o czym mówi jego tata. Jak to nie mogą razem mieszkać? Czy on, Maurycy musi się wyprowadzić?

Ale wtedy mama wiewiórka powiedziała:

-Tata za kilka dni wyprowadzi się z naszej dziupli i zamieszka w innej, bardzo blisko nas. Ja i ty będziemy tutaj razem mieszkać. Tata będzie cię bardzo często odwiedzał, będzie się z tobą bawić i chodzić na spacery do lasu, uczyć cię nazw drzew i obserwować chmury. A ze mną będziesz uczył się nazw kwiatów i śpiewał piosenki. Ja i tata Ciebie kochamy najmocniej na świecie, i to się nigdy nie zmieni, bo nie można nigdy przestać kochać swoje dzieci. Chcemy, żebyś codziennie czuł naszą miłość do ciebie. Chcemy, żebyś znowu mógł się z nami bawić, żebyś mógł pójść od lasu z uśmiechem na twarzy.

– Ale ja chcę, żebyśmy chodzili wszyscy razem, a nie osobno…. – powiedział Maurycy.

-Maurycy, to jest niemożliwe – powiedział tata- lepiej, żebyś bawił się raz ze mną, a raz z mamą i żeby te zabawy były wesołe i szalone. Jeżeli chodziliśmy razem, to nie były to miłe wyjścia, zawsze kończyły się kłótnią.

-No tak, to prawda…. – odpowiedział smutny Maurycy.Chcemy cię bardzo przeprosić za nasze kłótnie i zrobimy wszystko, żeby już ich więcej nie było. Bardzo cię kochamy Maurycy, jesteś naszym wspaniałym synkiem.Wtedy mama przytuliła Maurycego z całych sił, a później tata wziął syna na kolana i potarmosił mu czuprynę. Maurycy wtulił się w tatę i tak siedzieli jeszcze bardzo długo.Po kilku dniach tata wiewiórka wyprowadził się z dziupli do innej, w pobliskim drzewie. Maurycy był bardzo smutny i tęsknił za tatą. Ale następnego dnia tata Maurycego przyszedł i poprosił o pomoc w urządzeniu nowego pokoju. Okazało się, że to będzie pokój, w którym tata i Maurycy będą mogli się razem bawić, kiedy mała wiewióreczka będzie spędzać czas z tatą. Maurycemu bardzo się spodobało to urządzanie. Ustawili pod oknem kosz z piłkami, na ścianie przy drzwiach szafkę z książkami o smokach i rycerzach, powiesili półkę z grami planszowymi nad stołem i zapełnili całe pudło kolorowymi resorakami. Maurycy uwielbiał spędzać czas u taty.W domu, w którym Maurycy mieszkał z mamą także zrobiło się bardzo miło. Mama zaczęła się znowu uśmiechać i śpiewać radosne piosenki. Maurycy uwielbiał, kiedy razem mogli szykować kosz piknikowy i iść z nim na polanę obserwować chmury.Kiedy nie widział się z tatą mógł do niego zawsze zadzwonić i opowiedzieć, co robił w przedszkoluPomimo, że tata nie mieszkał już razem z Maurycym, to wszyscy zaczęli się znowu uśmiechać. Maurycy przestał się martwić, a w jego dziupli na drzewie, w której mieszkał z mamą znowu zrobiło się bardzo wesoło”*.

Małgorzata Bajko, psychoterapeuta, psychotraumatolog. Współautorka książki dla rodziców „(Nie)grzeczni?” nominowanej do Nagrody Teofrasta, „(Nie)grzeczni – rodzinne nieporozumienia” oraz książki „Mamo, co by było gdyby…czyli jak rozmawiać z dziećmi na trudne tematy”, na podstawie której powstał ten artykuł. Prowadzi terapię indywidualną osób dorosłych oraz wspiera rodziców  w wychowaniu dzieci i realizacji w roli rodzica.

 

 

 

 

 

 

 

Umów wizytę